Ale jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę zyskujesz, idąc do kogoś takiego jak ja – kogoś, kto od lat siedzi w kredytach hipotecznych – to ten tekst jest właśnie dla Ciebie. Ja nie będę Cię przekonywał, że beze mnie nie dasz rady. Dasz. Tylko pytanie, czy nie przepłacisz, czy nie stracisz czasu i czy nie utkniesz w formalnościach, które da się załatwić szybciej i prościej.
Nie jestem bankiem. I to moja przewaga
Wchodząc do banku, zobaczysz jedną ofertę. Ich ofertę. Nie ma w tym niczego dziwnego – bank chce, żebyś wziął kredyt właśnie u nich. Ja patrzę inaczej, szerzej – mam dostęp do ofert praktycznie wszystkich banków w Polsce i wybieram z nich te, które pasują do Ciebie. Do Twoich dochodów, do Twojej sytuacji, do tego, co chcesz kupić.
Każdy bank ma swoje zasady. Jeden lubi umowy o pracę, inny zaakceptuje działalność gospodarczą po 6 miesiącach. Jeden spojrzy przychylnie na premie, drugi nie weźmie ich pod uwagę. A Ty nie musisz mieć tej drobiazgowej wiedzy. Ja ją mam i pomogę Ci znaleźć miejsce, gdzie uzyskasz najkorzystniejszy kredyt hipoteczny.
Zanim złożysz wniosek, warto wiedzieć, na czym stoisz
Nie ma nic gorszego niż złożenie wniosku do banku, który po trzech tygodniach powie „nie”. Stracony czas, stres, a do tego ślad w BIK, który może mieć negatywny wpływ na Twój rating. Zamiast tego, ja robię dla Ciebie analizę – sprawdzam, ile możesz pożyczyć, co warto poprawić, czy masz szansę na uzyskanie lepszych warunków, a jeżeli tak – to jakich. Czasem wystarczy spłacić kartę kredytową, czasem trochę inaczej poukładać dochody.
I co ważne – mówię to wprost. Nie owijam w bawełnę, bo wiem, że lepiej o pewnych rzeczach wiedzieć już na starcie, niż potem się rozczarować.
Papierologia? Załatwiamy ją razem
Wniosek kredytowy, zaświadczenia, umowa przedwstępna, operat szacunkowy – dla wielu ludzi to czarna magia. Dla mnie – codzienność. Wiem, co i kiedy trzeba złożyć, jak to opisać, do kogo zadzwonić. Pomagam wypełnić dokumenty, dopilnować terminów, tłumaczę umowę, zanim ją podpiszesz.
Nie zostawiam Cię z tym samemu. Jeśli trzeba, piszę do banku, dzwonię, załatwiam. A Ty masz pewność, że sytuacja jest pod kontrolą i wszystko idzie w dobrą stronę.
A teraz konkret: ile to kosztuje? Nic. Zero. Moje wynagrodzenie pokrywa bank, w którym weźmiesz kredyt. Ty nie płacisz za moje usługi ani złotówki. Zyskujesz moją wiedzę, mój czas, moje zaangażowanie – a bank dopiero po podpisaniu umowy kredytowej wypłaci moje wynagrodzenie.
Dlaczego Ci się to opłaca?
Po pierwsze – oszczędzasz czas. Nie musisz biegać po bankach i porównywać tabelek.
Po drugie – masz większe szanse na lepszy kredyt. Ja wiem, gdzie można negocjować marżę, gdzie bank przymknie oko na coś, co dla innego byłoby problemem. Po trzecie – masz święty spokój. Ktoś, kto zna się na rzeczy, poprowadzi Cię skutecznie przez cały proces.
I na koniec – nie zostawiam moich klientów po podpisaniu umowy. Często dzwonię po kilku miesiącach, pytam, jak się mieszka, czy wszystko w porządku. Możesz zawsze do mnie zadzwonić, dopytać o coś, porozmawiać.
Pamiętaj, doradca kredytowy to nie jest ktoś, kto ma Ci coś „wcisnąć”. To osoba, która stoi po Twojej stronie i robi wszystko, żebyś nie przepłacił i nie pogubił się w tym wszystkim.
Jeśli chcesz porozmawiać, planujesz wzięcie kredytu – napisz, zadzwoń. Bez zobowiązań, na spokojnie. Porozmawiamy, zobaczymy, co da się zrobić. Jak nie teraz, to może za miesiąc, dwa. Jestem tutaj i nigdzie się nie wybieram.
Szymon Sporysz
Tel. +48 508 642 514
Email: szymon.sporysz@phinance.pl
